( Sok??3 )
Na wystawy oka rzut i co sie rzuca tu? W odbiciach opalone na solarce sztuk cia3a, pod handlowym domem ludzi masa ca3a. Czeka3em na maniurke, kt??ra chwile sie sp??1nia3a, chwila trwa3a. Z nud??w wzrok na witryny, w nich odbitÂ? swojÂ? twarz i ludzi co przechodzili. PomyÂ?la3em, ?e nigdy nie znajde sie po drugiej stronie szyby w sensie na sprzeda? nie bede. Co, niby mam sie dostosowaa? Prawa rynku majÂ? mnÂ? kierowaa? A potencjalny nabywca ma to bezmyÂ?lnie konsumowaa? Nie kopiuj i nie daj sie skopiowaa. Jak moje DNA niepowtarzalne s3owa. Kochanie, do g??ry g3owa, bo jesteÂ? ze mnÂ?. Jeszcze bedzie czas by odpoczywaa -to na pewno. Tak myÂ?la3em stojÂ?c przed odbiciem w3asnym, spojrza3em w g3Â?b na towary zza szyby tafli. Przyda3by sie delikatny finansowy zastrzyk. W witrynach odbicia, patrz, co sie kurwa patrzysz? Masz swojÂ? twarz, jak ka?dy z nas, tamten otepia3y, ten powa?ny. Kawa3ek dalej, przed szybÂ? sztuka maluje usta, jakaÂ? smutna, jakby ca3e ?ycie po drugiej stronie lustra, za niÂ? bezdomnemu kartony spad3y z w??zka, odbija sie miasta panorama. Chujoza jara na tym tle helu grama, pancerna blaa, udaje ?e jest dama, obok niczego nie Â?wiadoma z dw??jkÂ? dzieci m3oda mama. O co kaman? Studenty, zarobasy, przekrety, takie czasy. Patrze dalej w swoje oczy, rozwa?am losy, sztosy przypominam m??j wzrok nieruchomy jak manekina i podbija...
( Maniurka )
Kt??ra godzina? Chyba troche sie sp??1ni3am?
( Sok??3 )
...i zapominam...
refren:
Sp??jrz, na swoje odbicie w witrynie, czas p3ynie, wa?ne by wzrok sie wyostrza3, by wiecej zauwa?aa, gdzieÂ? po drodze nie zostaa. (Nie zostaa). Patrze na w3asne odbicie w witrynie i widze to, ?e jest realne, nie bedÂ?c hologramem, przypomina po kt??rej stronie sie znalaz3em i w jakim celu tak naprawde.
( Jedker )
Z biegiem czasu robie sie nerwowy jak to w ?yciu- skrety i wkrety do g3owy, spojrza3em na witryne szukajÂ?c projektu sensu i wymowy, odbicia zniekszta3cone, jak moje myÂ?li pokrecone, zresztÂ? jak ten ca3y Â?wiat znam te strone: drabiny polskiej wspomnienie zakurzone. Im wy?ej tym trudniej. Po b3edzie z wielkim hukiem spada sie w d??3, p3aszczyzny lÂ?dowan po3amany w p??3, blisko mu3u, nie dla og??3u, co odmuli wybranc??w: Ziemia i ludzie jak lot skazanc??w, trzeba cieszya sie ?yciem, trafne decyzje podejmowaa, zachowaa sie umiea. Nie kleisz tekst??w? Chocia? raz spr??buj je zrozumiea. To jest to wiedzia3em, p??1niej ca3y dzien widzia3em mego odbicia ka?dy cien i nie tylko w witrynach. Teraz o szarych machiny trybach nie chcÂ?cych zauwa?ya, ?e mo?na ?ya inaczej, jak po mocnych grzybach, otumanieni raczej , ci co nam z3orzeczÂ?, piek3o ich poch3onie, nie gonie na Â?lepo, wiem co robie. Odbicie w witrynie, przypomina mi po kt??rej stoje stronie. Pytanie obserwujÂ?c ludzi z realnej czeÂ?ci, kt??rzy zamiast coÂ? robia wynajdujÂ? tysiÂ?ce pretensji. Doprowadzi ich to do nieuchronnej kleski, gdzie efekty? Zabrak3o checi? KtoÂ? was po prostu przekreci3? Zagubieni w wydarzeniach. Nie o moich bliskich przemyÂ?lenia, nie dotyczÂ?ce ?adnego z prawdziwych ziomk??w, mojej rodziny, mojej pieknej dziewczyny. MyÂ?lisz, ?e koncze? Dopiero zaczynam. Polskie teksty da3y du?o do myÂ?lenia i czekam nadejÂ?cia m3odego pokolenia. ( czekam nadejÂ?cia m3odego pokolenia )
|