Nasze ?ycie s3one jak s3one paluszki
Nie rzadko 3ykamy 3ze do poduszki
Nie rzadko gubimy u solanki ster
I czesto w kabale pik jest, a nie kier
My jesteÂ?my marynarze z morza 3ez
Nasze ?ycie nieweso3e jest
My p3yniemy od zatoki do zatoki
A w zatoce czeka smutek jednooki
Ale obok razem z nim
Czeka ciep3ych dom??w dym
Czeka mi3oÂ?a, bia3y lÂ?d
Jak?e niedaleko stÂ?d
Z naszej 3ajby jest daleko do nieba
I mniej tu karmelk??w ni? wody i chleba
Nie rzadko przychodzi wieczorem sie upia
A potem nad ranem g3upio sie wyg3upia
My jesteÂ?my marynarze z morza 3ez
Nasze ?ycie nieweso3e jest
My p3yniemy od zatoki do zatoki
A w zatoce czeka smutek jednooki
Ale obok razem z nim
Czeka ciep3ych dom??w dym
Czeka mi3oÂ?a, bia3y lÂ?d
Jak?e niedaleko stÂ?d
Wiec pamietaj, ?e gdy sie skonczy morze
Nie bedzie tak z nami bracie m??j najgorzej
RozpalÂ? sie w sercach czerwone piecyki
I tak przyp3yniemy a? do muzyki
|