Na czubku ziemi mieszka,
zwie sie B??g.
Ma gigantyczne, szklane oko.
Co rano myjÂ?c zeby patrzy w d??3.
Z politowaniem kiwa g3owÂ?.
JesteÂ?my s3abi,
nie mo?na nas naprawia.
JesteÂ?my s3abi,
3amiemy sie.
Popija kawÂ? aspiryny dwie.
PrzeglÂ?da stos porannej prasy.
I wciÂ?? nadziwia sie nie mo?e, nie,
jak mocne Â?wiata sÂ? zawiasy.
|