Nie znasz takich s3??w,
kt??rymi mog3abyÂ? zn??w zatrzymaa go.
Wariujesz, z dnia na dzien
gorzej z tobÂ? jest. Gorzej jest ni? 1le.
Spokojnie, szkoda rÂ?k, spokojnie
od3??? jÂ?, ile ?ya, ile ?ya.
To, co czujesz, bedzie twoje,
co myÂ?lisz, twoje jest, co powiesz,
bedzie ich. A Wy, siedzicie, patrzycie.
ref.
Rad1 sobie sama, sobie rad1, tory wo3ajÂ?.
Rad1 sobie sama, sobie rad1.
Nie znasz takich miejsc,
do kt??rych mog3abyÂ? biec, a tak blisko sÂ?.
Patrz, wstaje dzien,
bedzie lepiej ni? jest. no, od3??? jÂ?.
A Wy siedzicie, patrzycie i coraz wiecej widzicie.
W kuchni na stole, pare Â?cie?ek,
twoich upadk??w, sztucznych uniesien.
Tory czekajÂ? na takie, jak Ty. Tory wo3ajÂ?.
|