Chodzisz g3odny, zdzierasz buty,
zn??w wyglÂ?dasz dziÂ? jak struty.
Od rana ju? tak chodzisz sobie.
Mo?e za nastepnym rogiem
spotkasz kogoÂ?, znajdziesz to,
co odmienia mo?e tw??j los.
Pare z3otych masz wszystkiego,
reklam, wystaw - pe3no tego.
WyciÂ?gasz ostatniego peta,
nawet nie masz ju? co sprzedaa.
Kto inny skoczy3by na sznur,
Ty masz do przejÂ?cia nastepny r??g.
ref.
Nastepny r??g masz do przejÂ?cia,
nastepny r??g masz do przejÂ?cia,
nastepny r??g...
GdzieÂ? wreszcie chcia3byÂ? sie zahaczya,
bya boy'em, albo paczki znaczya.
Podejrzliwie patrzÂ? sie,
po czym m??wiÂ? "nie ma miejsc".
Kto inny skoczy3by na sznur,
Ty masz do przejÂ?cia nastepny r??g.
ref.
Nastepny r??g...
|