Zobacz, jak sie wszyscy gapiÂ?;
prowokujesz, mÂ?drzysz sie.
Mo?e byÂ? sie wreszcie zamknÂ?3,
wszystko zawsze lepiej wiesz.
MyÂ?lisz, ?e s3uchajÂ? cie,
sam ju? nie wiesz, czego chcesz.
Ka?dy widzi, kto jest kto;
nie, nie, nie t3umacz sie.
Nie ma walki bez powodu,
a Ty ciÂ?gle walczya chcesz.
KiedyÂ? wreszcie umrzesz z g3odu,
w jakiÂ? kana3 wpuszczÂ? cie.
Ludzie ?yjÂ?, tak jak chcÂ?,
ka?dy robi, to co chce.
MyÂ?lisz, ?e zmieni3eÂ? coÂ?...
nie, nie, nie t3umacz sie.
Nie ma takiej wolnej myÂ?li,
kt??rej byÂ? nie zg3ebi3 ju?,
a na jawie zimny prysznic
i na gardle ostry n???.
Komu teraz powiesz coÂ??
Kogo teraz uczya chcesz?
Czujesz tylko ?al i z3oÂ?a.
Nie, nie, nie t3umacz sie.
|