Miasto, miasto zaginionych dzieci.
Miasto, miasto zaginionych dzieci.
Miasto, miasto zaginionych dzieci.
Mroczne miasto poch3ania nasze dusze,
nasze sny prze?y3y katusze,
pan wielki ,kt??ry miastem rzÂ?dzi,
porywa nasze dzieci dla swych ?Â?dzy,
?Â?dze, kt??re nim w3adajÂ?
nocami naszych dzieci sny sie urywajÂ?,
ma3e dzieci, ma3e, poskromione
pod ko3drami le?Â? przestraszone,
ich sny ma3e, tak niewinne,
lekkie, kruche i naiwne
nocÂ? zosta3y im skradzione,
zosta3y same marzen pozbawione,
bajek i przygody i koszmary
magik z r???d?kÂ? i czary mary,
strze? sie porywacza sn??w
bo gdy przyjdzie noc nadejdzie zn??w.
Miasto, miasto zaginionych dzieci.
Miasto, miasto zaginionych dzieci.
Miasto, miasto zaginionych dzieci.
Miasto, miasto zaginionych dzieci.
Boje sie zasypiaa i zamykaa oczy,
boje sie, ?e przyjdzie po mnie dzisiaj w nocy,
noc jest d3uga ,czarna, mroczna, niezmierzona,
sen m??j to dla niego jest korona,
przed nim nie uciekniesz nigdzie
w3adca sn??w znajdzie cie wszedzie oraz nigdzie
nie uciekaj nigdy sam do szafy
bo on czeka a? pope3nisz jakieÂ? gafy,
tam wysoko wiesz, ?e mieszka on
dusze swÂ? zaprzeda3 snom,
jego moc jest wszechpote?na
na tÂ? wie?e droga jest okre?na,
nasze miasto coraz jest smutniejsze, og3upione i ciemniejsze,
nasze dzieci ca3y czas ginÂ?,
obarczya mo?na tylko z3ego winÂ?.
Miasto, miasto zaginionych dzieci.
Miasto, miasto zaginionych dzieci.
Miasto, miasto zaginionych dzieci.
Miasto, miasto zaginionych dzieci.
Miasto, miasto zaginionych dzieci,
co jakiÂ? czas kilka sn??w odleci,
puste sny majÂ? nasze dzieci,
co jakiÂ? czas kilka zn??w odleci...
|