Dla ciebie rzuc?? kaÂ?dego
a potem, by ci?? oÂ?mieli??
naucz?? pi?? ci?? z butelki
w mojej najlepszej poÂ?cieli
Ubior?? zmysÂ?owe majtki
z francuskich katalog??w
dla ciebie mog?? wyglÂ?da??
jak te dziewczyny na rogu
I b??dziesz moim haszyszem
tym, kt??ry nie jest na sprzedaÂ?
a potem ci?? wezm?? na r??ce
zabior?? prosto do nieba
prosto do nieba, do nieba
Gdy jestem stukni??ta jak chrabÂ?szcz
czy smutna jak noc nad WeÂ?tawÂ?
wiedz, Â?e jeszcze rozr??Â?niam
co jest dobrÂ? zabawÂ?
Jak mi go przedstawiali
czuÂ?am, Â?e dra?? mnie zgubi
GraÂ?ynka szepn??Â?a mi cicho
zobaczysz, Â?e go polubisz
I b??dzie twoim haszyszem
tym, kt??ry nie jest na sprzedaÂ?
a potem ci?? weÂ?mie na r??ce
zabierze prosto do nieba
I b??dzie twoim haszyszem
tym, kt??ry nie jest na sprzedaÂ?
a potem ci?? weÂ?mie na r??ce
zabierze prosto do nieba
|