Czasami patrze w bezlitosne oczy lustra
Nieufnie badam milimetry sn??w
Szkicuje mapy, kroplÂ? krwi powlekam usta
l badam prawde pods3uchanych s3??w
A kiedy patrze w Twoich oczu lustra
Trwo?liwie s3ucham rytmu Twego snu
Uwa?nie czytam echa s3??w na Twoich ustach
Szukam ratunku w magii Twoich s3??w
Ref.: Alchemia Twoich spojrzen
Alchemio s3??w Alchemia
Twoich spojrzen
M??w, m??w
Alchemia s3??w
GdzieÂ? pod cieniutkÂ? taflÂ? Twoich spojrzen
K3ebiÂ? sie nurty nieprzyjaznych rzek
Nieostre barwy, wyostrzone rysy wspomnien
Zdradliwe linie zaciskajÂ? sie
A kiedy ju? nie zdo3am sie przed czasem ustrzec
Gdy kartografio wymknie mi sie z rÂ?k
To czy zag3uszysz wtedy s3owo moich luster
l czy ugasisz ich palÂ?cy wzrok?
Ref.: Alchemia Twoich spojrzen
Alchemio s3??w Alchemia
Twoich spojrzen
M??w, m??w
Alchemia s3??w
|