DziÂ? znowu w windzie widzia3eÂ? mnie
Nerw??w na wodzy nie mia3eÂ?, nie
A sta3eÂ? tak blisko, tak blisko, tak blisko
O jeden dreszcz
Nocy spokojnej nie wr???e Ci
Zn??w Cie dopadnÂ? wilgotne sny
Tak bedzie do rana, do rana, do rana
Zbawi Cie Â?wit
G3odny!
M3ody wilk nie jest tak g3odny
Jak jesteÂ? Ty
Niebezpiecznie rozpalony
Wdzierasz sie w moje sny
G3odny!
To nie jest dobry pomys3
AbyÂ? na wolnoÂ?ci by3
Z mych ramion sid3a zmajstruje Ci
Nim sie obejrzysz - ju? bedziesz w nich
Nie wolno bezkarnie, bezkarnie, bezkarnie
Z ogniem sie bia
G3odny!
M3ody wilk nie jest tak g3odny
Jak jesteÂ? Ty
Niebezpiecznie rozpalony
Wdzierasz sie w moje sny
G3odny!
To nie jest dobry pomys3
AbyÂ? na wolnoÂ?ci by3
|