(Twoje miasto, moje Â?zy Moje zmory, twoje sny Teraz ty powiedz mi Czemu zmora, czemu sen Spuszcza z powiek czarnÂ? Â?z??, czarnÂ? Â?z??)
ByÂ?o nas trzech Jak w autobiografii zero Â?ciemy Taka sama krew i podobne geny Jestem zÂ?y - taka ma zajawka WciÂ?gam caÂ?Â? dziaÂ?k?? i akcja jest wartka Kiedy jest nas trzech Jak u wilka nasza krew jest zimna Ginie z mojej r??ki kolejna niewinna osoba Taki pech albo taka karma Sprzedasz komuÂ? kos?? - dla mnie to normalka Ja tak Â?yj??, pij??, takie mam klimaty Kiedy ja zarabiam ty szacujesz straty stary Nie unikniesz kary, o nie!, jaki jestem ja kaÂ?dy to wie kto mnie widziaÂ? w akcji Ja korzystam z sutuacji jak nikt Odbezpieczam bro??, taki wyk
(Ujrzyj sam, wstaje tam, czarne sÂ?o??ce, spada noc, W biel n??Â? wbiÂ?eÂ?, w gardÂ?o cios WbiÂ?eÂ? w gardÂ?o cios)
ByÂ?o nas trzech Lecz krew juÂ? nie ta sama Zdrada jak szarada - taki myk Prosty jest wynik: 1:0 dla mnie DziÂ? zabiÂ?em brata, jego strata, Moja superata, taki jestem, nic ci do tego, Zabij?? jeszcze raz i nie pytaj mnie dlaczego
Twoje miasto, moje Â?zy ByÂ?o nas trzech Jak u wilka nasza krew jest zimna (moje zmory) Ginie z mojej r??ki kolejna niewinna osoba (twoje sny) Taki pech albo taka karma Zabi?? swego brata - dla mnie to normalka
(Patrz?? w dzie??, jak w noc dmie Tam skÂ?d niesie jasny sen Wiatr wymiecie ze snu cie??)
ByÂ?o nas trzech jedna teraz tylko krew dookoÂ?a (Wiatr wymiecie ze snu cie??) Teraz juÂ? wiem - nie unikn?? kata Moje Â?ycie nic nie warte bez mojego brata (Twoje miasto)
|