W dowodzie masz trzy st??wy, jecha3eÂ? ca3Â? noc
Za tobÂ? brudny dworzec, ju? nie wa?ny
Na dworzec jeszcze wr??cisz, na 3awce bedziesz spaa
I z3apiesz ranny pociÂ?g do roboty
Czeka3eÂ? dwa miesiÂ?ce, by znowu zaczÂ?a ?ya
Przed tobÂ? koncert, koncert, i co dalej
Dochodzisz ju? do kasy i wreszcie mo?esz wejÂ?a
W bufecie jeszcze piwo i na sale
Ref.
Wstawaj, wstawaj, czas sie podnieÂ?a
Wstawaj, wstawaj, jesteÂ? wolny
Muzyka zniszczy lek, i znowu jesteÂ?
Podamy sobie rece, gdy pora bedzie wyjÂ?a
Sam p??jdziesz w swojÂ? strone, nie samotny
Zosta3o ci na bilet, na dworzec wracaa czas
Pamietaj w poczekalni: by3eÂ? wolny
Ref.
Wstawaj, wstawaj, czas...
|