Ktokolwiek jesteÂ? bez ojczyzny,
WstÂ?p tu, gdzie czekam po kryjomu:
W ugornej pustce ja3owizny
Bedziemy razem nie miea domu.
Kto sie zapatrzy3 w tamte strony,
Gdzie dotÂ?d niebo nocÂ? ciemnÂ?
Od 3uny dr?y nieugaszonej,
Niech w noc te g3ebiej idzie ze mnÂ?.
Komu sie Â?niÂ? w3??czone koÂ?ci
Przez psy na po3ach, gdzie rozpaczÂ?
Brzozy odarte jeszcze p3aczÂ?,
Niech mi to wyzna w samotnoÂ?ci.
Bo z mgie3 jesiennych, przez Â?cierniska
W badylach, perzu, k3Â?bem pnÂ?czy
Szept jakiÂ? z trudem sie przeciska
I w samo serce, w krew sie sÂ?czy.
Bo nie ma ziemi wybieranej,
Jest tylko ziemia przeznaczona,
Ze wszystkich bogactw - cztery Â?ciany,
Z ca3ego Â?wiata - tamta strona.
|