Brzydka ona, brzydki on
Ma3a stacja, kiepski bar
A oni przytuleni, jakoÂ? niezwykle tak
Jakby sie mia3 utlenia nagle Â?wiat
I gdzieÂ? w jeziorach Yrenic
Â?wiat3a na tysiÂ?c par
W czterech s3oncach ?ar
GdzieÂ? tu chyba zakpi3 los
Ona brzydka, brzydki on
A taka 3adna mi3oÂ?a, a? nierealna wrecz
Tak jakby ich spowi3a tecza tecz
I wszechobecna si3a
Tkne3a na czystszy ton
Tkliwy serca dzwon
Nie m??w do mnie czesto zbyt
"WyglÂ?dasz dziÂ? jak nikt"
JakoÂ? nie bawi mnie ju? wcale
Ten banalny szyld
Ja ci odpowiem szczerze
Uprzejmie wierze, lecz nie w tym rzecz
Brzydka ona, brzydki on
A taka 3adna mi3oÂ?a
Ma3a stacja, kiepski bar
Brzydka ona, brzydki on
A taka 3adna mi3oÂ?a
Brzydka ona, brzydki on
To nie w tym rzecz
Nie w tym rzecz
|