Historia zmyÂ?lona, chocia? nie ca3kiem
Sz3a pastora3ka w ramie z katafalkiem
A ka?de Â?ni3o naj - ostatni wÂ?tek
Pastora3ka koniec, katafalk poczÂ?tek.
A baby rozstajne grzejÂ? sie od s3onca
I myÂ?lÂ?, jak czekaa, by doczekaa konca
I to niewa?ne, rolne, czy bezrolne
Lecz jakie nad nimi stanÂ? krzy?e polne.
A takim krzy?ykom niewiele potrzeba
Paciorek i troche powszedniego chleba
I z takiego jad3a tyjÂ? na potege
Bogu na chwa3e, ludziom na podzieke.
Historia banalna, temat troche wstydny
Pastora3ka licha, katafalk solidny
Wiec, gdy baba dziecko wyjmie zza pazuchy
To posiej od razu drewniane pieluchy.
Posiej te sosnowe, niech sie rozko3yszÂ?
Posiej te debowe, niechaj rosnÂ? ciszÂ?
Sosna szybko roÂ?nie, niech kwili ko3yska
Z debu cicha trumna, kiedy przyjdzie kryska
Historia zmyÂ?lona, chocia? nie ca3kiem...
|