Raz filozof bardzo mÂ?dry 3eb
Ze snu zbudzi3 sie nad wielkÂ? ksiegÂ?
Po czym w chude piersi swe
WziÂ?3 powietrza tego
I wykrzyknÂ?3 ile si3y s3owa te
Hej cz3owieku chod1
Zmienie cie na lepsze
Zadatk??w sporo w tobie tkwi
Chod1 dopomoge ci
MÂ?droÂ?a moja cie
W dziele tym podeprze
Na lepsze cie odmienie raz dwa trzy
Filozofa tego kumpel zaÂ?
R??wnie elokwentny i niem3ody
LypnÂ?3 znad uczonych ksiÂ?g
TargnÂ?3 rudÂ? brode
I riposta taka sie rozleg3a w krÂ?g
Hej cz3owieku chod1
Zmienie cie na gorsze
Zadatk??w sporo w tobie tkwi
Chod1 dopomoge ci
Spore wady twe
BedÂ? jeszcze sporsze
Na gorsze cie odmienie raz dwa trzy
A na koniec w ten uczony sp??r
Szare zwyk3e ?ycie sie wtrÂ?ci3o
I ofertÂ? kr??tkÂ? swÂ?
Wszystko pogodzi3o
Dla porzÂ?dku zacytowaa warto jÂ?
Hej cz3owieku chod1
Zmienie cie na drobne
Zadatk??w sporo w Tobie tkwi
Chod1 dopomoge ci
WÂ?tpie ?eby by3
Z tobÂ? taki problem
ByÂ? umia3 temu przeciwstawia sie
Hej cz3owieku chod1
Zmienie cie na drobne
Zadatk??w sporo w tobie tkwi
Chod1 dopomoge ci
Hej cz3owieku chod1
Dla mnie to nie problem
Na drobne zmienie cie raz dwa trzy
Wszystkie teksty dodawane są przez internautów z polski i całego świata. Właściciel jak i redakcja serwisu Mp3Teksty.com nie ponoszą odpowiedzialności za złamanie przez nich prawa.