Kochanie strze? sie, strze? Kochanie ostro?nie Nie podchod1 tak blisko p3omieni JeÂ?li nie chcesz W popi??3 sie zmienia, prosze Kochanie strze? sie, strze? Bo z mi3oÂ?ciÂ? jak z ogniem JeÂ?li nie chcesz By do cna cie strawi3, kotku Z mi3oÂ?ciÂ? nie ma zabawy
Ref. I tak zaczyna sie ta Niewiarygodna historia Choa ostrzega3am go On p3onÂ?3 jak ?ywa Pochodnia Wiec jaki sens W kochaniu jest Gdy wok??3 miejsca brak Dla spalonych serc Kochanie ty strze? sie, strze?
Kochanie nie zbli?aj sie Kochanie ostro?nie Nie prowokuj mych Ust czerwieni Nie sobie jesteÂ?my Przeznaczeni
Ref. I tak zaczyna sie ta Niewiarygodna historia Choa ostrzega3am go On p3onÂ?3 jak ?ywa Pochodnia Wiec jaki sens W kochaniu jest Gdy wok??3 miejsca brak Dla spalonych serc Kochanie ty strze? sie, strze?
Kochanie wiec Â?piesz sie, Â?piesz Bo ?ycie tak kr??tkie jest I zamiast dalej Tak tonÂ?a wole Bo czas w swoim â??yciu sp3onÂ?a
Ref. I tak zaczyna sie ta Niewiarygodna historia Choa ostrzegali mnie, ja p3one Jak ?ywa pochodnia, jak pochodnia
Bo taki sens w kochaniu jest â??e choa miejsca brak Dla spalonych serc to ja Tyle spalonych serc Kochanie ja te? Kochanie ja te? Te? sp3onÂ?a chce
|