Wspominam dzisiaj tamten czas, Kiedy pod kioskiem, los po3Â?czy3 dwoje nas. Ja kupowa3em leÂ?ny p3yn, Bo mama zawsze mnie kÂ?pa3a w3aÂ?nie w nim.
A potem zamieszka3aÂ? ze mnÂ?, KÂ?pieli to by3 rok, nie zapomne nigdy go. Co wiecz??r odkreca3aÂ? kran. Z kaczuszkÂ? nagi sta3em, przy 3azienki drzwiach.
A kiedy la3aÂ? leÂ?ny p3yn, Ja z po?Â?dania dr?a3em, jak na wietrze liÂ?a. Ty wtedy sta3aÂ? obok wanny, Kaczuszki mokry dzi??b, by3 jak milion czu3ych ust.
Kiedy powr??cÂ? tamte dni, ByliÂ?my tak szczeÂ?liwi kaczuszka, ja i Ty. Pozosta3 tylko leÂ?ny p3yn, Lecz chyba ?ycia nie u3o?e sobie z nim.
Pamietam zaczÂ?3 padaa Â?nieg, Pisa3aÂ? w liÂ?cie, ?e ju? nie chcesz kÂ?paa mnie, Wywioz3aÂ? jÂ? daleko stÂ?d, Gumowe szczeÂ?cie, kt??re w darze zes3a3 los.
A teraz gdy odkrecam wode, Do wanny lecÂ? 3zy, na pamiÂ?tke czu3ych chwil.
Kiedy powr??cÂ? tamte dni, ByliÂ?my tak szczeÂ?liwi kaczuszka, ja i Ty. Pozosta3 tylko leÂ?ny p3yn. Lecz chyba ?ycia nie u3o?e sobie z nim.
A teraz gdy odkrecam wode, Do wanny lecÂ? 3zy, na pamiÂ?tke czu3ych chwil.
Kiedy powr??cÂ? tamte dni, ByliÂ?my tak szczeÂ?liwi, kaczuszka, ja i Ty Pozosta3 tylko leÂ?ny p3yn, Lecz chyba ?ycia nie u3o?e sobie z nim.
|