W gorÂ?cym sÂ?o??cu Casablanki
Czerwonym skwarze maroka??skich dni
SzukaÂ?eÂ? cienia swego domu
Kt??ry na zawsze z oczu znikÂ?
W paryskim zgieÂ?ku wÂ?r??d bulwar??w
Pod skwarnym niebem elizejskich p??l
SÂ?yszaÂ?em nieraz dÂ?wi??k znajomy
Cho?? nierealny jak ze snu
Tu jest twoje miejsce,
Tu masz sw??j ciasny ale wÂ?asny kÂ?t
Tu jest twoje miejsce
Tu jest tw??j dom
W paryskim zgieÂ?ku...
W najdalszym kÂ?cie tego Â?wiata,
dokÂ?d ci?? rzuciÂ? tw??j w??drowny los,
t??skniÂ?eÂ? zawsze do tej ziemi,
na kt??rej nigdy nie brak trosk.
I tak jest zawsze i tak by?? musi
bo tylko jeden mamy w Â?yciu dom
DokÂ?d si?? wraca gdy w potrzebie
Nawet z najdalszych Â?wiata stron
|