Jestem panem Â?wiata!!!
Jestem panem Â?wiata
Pewien starzec do mnie rzekÂ?
Wczoraj na ulicy
A wyglÂ?daÂ? tak jak w niebie
SiedziaÂ? na trawniku
Pod budynkiem numer szeÂ???
M??wiÂ? to przechodniom
A tak jakby sam do siebie
PatrzÂ?c spod..
Szmatek, Â?atek przetartych dziur
WyglÂ?daÂ? jakby nie byÂ? stÂ?d gdzie jest
ZÂ?ota tyle i gÂ?upoty, Â?e m??gÂ?byÂ?
NapeÂ?ni?? nimi wszystkie jego dziury
I kieszenie. I kieszenie, aÂ? po brzeg
I kieszenie. I kieszenie, aÂ? po brzeg
Jednym chociaÂ? sÂ?owem
Starzec nie poskarÂ?yÂ? si??
Jednym chociaÂ? sÂ?owem
ChociaÂ? jednym gestem dÂ?oni
Ciche brz??ki monet
PrzerywaÂ?y jego sen
Kt??ry w kaÂ?dej chwili
ZÂ?ej czy dobrej strach broniÂ?
PatrzÂ?c spod..
Szmatek, Â?atek przetartych dziur
WyglÂ?daÂ? jakby nie byÂ? stÂ?d gdzie jest
ZÂ?ota tyle i gÂ?upoty, Â?e m??gÂ?byÂ?
NapeÂ?ni?? nimi wszystkie jego dziury
Hej ty, daj mu chociaÂ? grosz albo dwa
To tak niewiele jest
Hej ty, daj mu chociaÂ? grosz albo dwa
To tak niewiele jest
Jestem panem Â?wiata
Ha! Ha!
|